Tajska Policja Imigracyjna logo

Korupcja w Tajlandii

Korupcja w Tajlandii jest powszechna w praktycznie każdej dziedzinie życia. Mając to na uwadze można uniknąć wielu kłopotów, które mogą spotkać turystę w Tajlandii. Najprościej mówiąc: większość problemów rozwiążemy dając w łapę.

Korupcja w Tajlandii

Tajlandia jest wręcz przesiąknięta korupcją. Biorą wszyscy: policjanci, urzędnicy, księgowi, prawnicy, a nawet ochroniarze. Ma to swoje złe, jak i dobre strony. Czasami pieniądze mogą nas wybawić z kłopotów. Zjawisko korupcji jest tak zakorzenione w społeczeństwie, że jest w pełni społecznie akceptowane. Wystarczy nadmienić, że na każdej ulicy czerwonych latarni w Bangkoku stoi posterunek tajskiej policji, mimo że prostytucja w tym kraju jest nielegalna.

Pułapki na turystów w Tajlandii

Chyba najczęstszą sytuacją, gdy turysta jest zmuszony dać łapówkę w Tajlandii jest kontrola drogowa. Tutaj mamy dwa główne scenariusze:
– brak kasku
– brak dokumentów
To najprostsza sytuacja: brak kasku, łapówka około 500 Baht i jedziemy dalej. Brak dokumentów, czyli międzynarodowego prawa jazdy lub dokumentów skutera, 500 Baht i jedziemy dalej. Gorzej kiedy podczas kontroli drogowej mamy kask, a nasze dokumenty są bez zarzutu. Wtedy zaczyna się szukanie. Możemy zostać przeszukani, w związku z podejrzeniem posiadania narkotyków lub jakichkolwiek rzeczy mogących zostać uznane za nielegalne.
Tutaj nasza rada:

Jeżeli jesteście poddawani kontroli, dobrze jest dać jakiś błahy powód i zapłacić 200 THB łapówki, niż tracić czas, aż policjant coś znajdzie.

W rejonach atrakcji turystycznych ustawiają się patrole, które kontrolują jedynie turystów. To typowe strzyżenie baranów. Tajowie nie są pazerni i zwykle łapówki zamykają się kwotą do 500 THB. Co ważne, wysokość łapówki trzeba zawsze negocjować. Tajscy policjanci wychodzą z założenia, że lepiej wziąć mniej, a bez problemów.

Oszustwo na policjanta w Tajlandii
Tajska Policja ma tak wiele wzorów radiowozów i umundurowania, że ciężko się nie dać oszukać.

Jak rozpoznać fałszywego policjanta
Wbrew pozorom nie jest to tak łatwe na pierwszy rzut oka. W Tajlandii ochroniarze często chodzą w mundurach z napisem „POLICE” i nie mają nic wspólnego z tajską policją.

Jak oszukują turystów na policjanta

Większość taksówkarzy wozi w samochodzie czapkę z daszkiem z napisem „POLICE”. W przypadku, gdy jego kolega z innej taksówki ma problem, zjawia się i podszywa pod policjanta, przyznając rację koledze. Długie spodnie, koszula, skórzany pas i do tego czapka z emblematem POLICE. Jedyna różnica między prawdziwym policjantem, a oszustem to znaczek. Oszuści mają zwykle nawiązujące wzorem do zachodnich służb emblematy. Prawdziwi policjanci mają logo tajskiej policji, ale to żadna gwarancja. Za podszywanie się za policjanta i używanie oznaczeń Thai Police miejscowe prawo przewiduje karę maksymalną do roku pozbawienia wolności i do 2000THB. W praktyce nikt nie kara przebierańców.

Jak dać łapówkę w Tajlandii
Policjanci zwykle poruszają się kilkuosobowymi grupkami w pobliżu tymczasowych posterunków (namiotów).

Jak rozpoznać prawdziwego policjanta w Tajlandii

Różnorodność mundurów nie ułatwia sprawy. Funkcjonariusze ROYAL THAI POLICE noszą różne mundury zależnie od rangi, jednostki i regionu. Kolorystyka to odcienie zieleni, szarości, kolor czarny i moro.

Nasi tajscy znajomi poradzili, by w przypadku wątpliwości, mandat opłacić na posterunku policji, których nie brakuje w popularnych turystycznie okolicach.

Tajlandia pełna oszustów

 

W popularnych turystycznie regionach roi się od oszustów, pobierających wymyślone opłaty od turystów. Proceder jest na tyle powszechny, że nikt z nim nie stara się walczyć. Zobacz jak naciągają turystów w Tajlandii. Biznes jest prosty, wystarczy stolik, bloczek biletów i już można zarabiać na turystach. Czasami na drodze do popularnej atrakcji turystycznej spotkamy kilku oszustów. Inne popularne oszustwo to informowanie o zamknięciu świątyni i kierowanie do innej, gdzie zapłacimy za wstęp i kurs tuk-tukiem

Temat jest bardzo rozległy, dlatego więcej informacji znajdziesz w zakładce: Ciemna strona Tajlandii

Fałszywi policjanci
To zwykły ochroniarz pilnujący bramy wjazdowej do biurowca. Jego mundur przypomina policyjny i ma napis POLICE.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>