Najładniejsze plaże w Tajlandi.i.

Koh Lanta wyspa beztroski i relaksu

Najładniejsze plaże w Tajlandi.i.
Zachód słońca na Koh Lanta bywa niezwykle malowniczy. Domy na palach przy kanale oddzielającym wyspy Lanta Yai i Noi.

Na Wyspę Lanta w prowincji Krabi przypłynęliśmy późnym popołudniem. Decyzja o zmianie wyspy zapadła tak spontanicznie, że wysiadając z promu nie wiedzieliśmy nic.

Oczywiście,  rezerwacja hotelu w Tajlandii nie stanowi żadnego problemu, dlatego pierwsze kroki skierowaliśmy do miasta, by coś zjeść. Nie korzystaliśmy z usług stojących w porcie taksówkarzy, bo google maps wskazywało, że do miasteczka jest kilkaset metrów. Na nasze szczęście na drodze trafiliśmy na mały „food market”, gdzie oprócz tradycyjnej tajskiej kuchni było wiele dań muzułmańskich. Koh Lanta to wyspa, której mieszkańcy są wyznania muzułmańskiego, co widać na każdym kroku. Jedzenie było smaczne i okazało się ciekawą odskocznią od typowo tajskich potraw. Trzeba też zaznaczyć, że ceny na wyspie o wiele niższe niż w okolicy. Korzystając z okazji szybkim krokiem udaliśmy się na plażę, by zdążyć na zachód słońca.  W drodze na plażę nie dało się nie zauważyć, że Lanta w odróżnieniu od Wyspy Phi Phi czy Phuket nie jest bogatym resortem. Ubogie drewniane chaty, które jednocześnie pełnią funkcję domu i restauracji, ustawione zostały na palach na brzegu kanału, oddzielającego Lanta Yai i Lanta Noi. Po krótkim spacerze docieramy na plażę i to co zobaczyliśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Zachód słońca na Koh Lanta zapiera dech w piersiach. Postanowiliśmy zrzucić nasze plecaki i rozkoszować się pięknym widokiem i okolicznościami przyrody. Wraz z zachodzącym w morzu słońcem, zaczęła dobijać się do świadomości myśl o konieczności zorganizowania jakiegoś noclegu. Noclegi w Tajlandii nie są problemem, jednak poszukiwanie noclegu po zmroku znacznie osłabia naszą pozycję przy negocjowaniu ceny za pokój. Tym razem noc spędziliśmy w jednym z pobliskich hoteli przy głównej ulicy, bo rozleniwieni na plaży nie chcieliśmy biegać z plecakami w poszukiwaniu noclegu.  To rozleniwienie i brak pośpiechu to charakterystyczna rzecz na Wyspie Lanta, o czym przekonamy się w już za kilkanaście godzin.



Skuterem po wyspie

Obudził nas poranny gwar na ulicy, jak się okazało sprawcami byli pakujący się do busa Brytyjczycy, którzy są chyba najgorszymi turystami na świecie. Na samej ulicy pustki, gdyż Lanta budzi się do życia późno i nieśpiesznie. Kto rano wstaje… Poranny prysznic okazał się nadzwyczaj orzeźwiający, okazało się, że nie ma ciepłej wody. W nocy nie zwróciliśmy na to uwagi, gdyż nagrzana przez cały dzień woda była dość ciepła, a my na tyle zmęczeni, że nie zwróciliśmy na taki szczegół uwagi. Nie ma co narzekać, bo śniadanie w hotelowej restauracji było wyśmienite i sycące. Znaleźliśmy chwilę, by zaczerpnąć trochę wiedzy o wyspie i przejrzeć rady dla odwiedzających Lantę. Wypożyczyliśmy skuter za 180 THB i ruszyliśmy w teren. Zatankowaliśmy  na stacji benzynowej po 23 THB, dla porównania litr benzyny w przydrożnych samoobsługowych dystrybutorach i straganach to już 40-50THB. Cały dzień przejeździliśmy na jednym baku. Skutery w Tajlandii to najpopularniejszy indywidualny środek transportu. Tajowie są mistrzami w kierowaniu nimi, znacznie gorzej radzą sobie za kierownicą samochodów. Praktycznie całą wyspę można objechać szerokimi betonowymi drogami. Co kilka kilometrów przy głównych drogach stoją samoobsługowe dystrybutory paliwa, dlatego nie trzeba się martwić o zapas benzyny w baku.

Dzień na Koh Lanta

Koh Lanta bary przy plaży
Jedzenie na Koh Lanta jest przygotowywane przed podaniem, przez co trzeba trochę na nie poczekać.

Zachodnia strona wyspy jest zdecydowanie bardziej turystyczna, z wieloma resortami położonymi przy szerokich piaszczystych plażach. Wśród 30 kilometrów plaż każdy znajdzie coś dla siebie od  plaż hotelowych, przez bardziej dzikie, aż po zupełnie bezludne. Postanowiliśmy odwiedzić wszystkie plaże, jednak plan szybko spalił na panewce, bo szybko znaleźliśmy te w których się zakochaliśmy. Koh Lanta to wyspa na której można odpocząć i zatopić się w beztroskim relaksie. Nasz pobyt na wyspie był niczym niezmącony, a jego rytm wyznaczało słońce.  Poranki spędzaliśmy na plażach, gdy rozgrzany piasek zaczynał parzyć przenosiliśmy się do plażowego baru zjeść coś i chłodzić się smoothie ze świeżych owoców. W plażowym barze planowaliśmy popołudniowe wycieczki po wyspie. Oczekiwanie po 30-40 min na jedzenie nie stanowiło dla nas, żadnego problemu, bo na Koh Lanta czas płynie inaczej. Zwykle około godziny 14 wsiadaliśmy na skuter, by ruszyć na podbój kolejnych części wyspy. Mieliśmy mocny skuter Honda, więc rozpędzenie się do 60km/h nie stanowiło większej trudności, gwarantując chłodny podmuch powietrza. Zwykle około 20 wracaliśmy do hotelu, by po 2 godzinach wybrać się do jednego z plażowych barów, lub na wieczorną przejażdżkę po mieście.

Beztroska Koh Lanta to raj na ziemi

Plaże Krabi najpiękniejsze plaże Tajlnandii
Na Kho Lanta, wśród 30km plaż, każdy znajdzie swoją wymarzoną: hotelową, bezludną, dziką, malowniczą

Nie planowaliśmy kiedy opuścimy wyspę, pobyt w hotelu przedłużaliśmy z dnia na dzień, nie korzystaliśmy z zegarków, a nawet internet ograniczyliśmy do niezbędnego minimum. Życie na wyspie Lanta toczy się leniwie, nikt się nie spieszy, a rytm życia mieszkańcom wyspy wyznaczają muzułmańskie obrzędy religijne. Ludzie są bardziej sympatyczni, niż w popularnych resortach i otwarci, może nie uśmiechają się tak często, ale ich uśmiech jest bardziej autentyczny.

 

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes:

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>